Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paul The Kid. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paul The Kid. Pokaż wszystkie posty

Sukces! Misja udana na 100%


Drodzy mieszkańcy Panfu! Możemy sobie wszyscy pogratulować.


Zasłużyliśmy na to, ale chyba najbardziej zasłużył sobie Troy i
Paul. Ten pierwszy za wysmażenie pysznego naleśnika, a ten drugi
za swój niespotykany apetyt na to smaczne, wypieczone ciasto.
Paul bez trudu sobie poradził i planeta Napasapy znalazła się w
zasięgu cieplutkiego Słońca. Sami zobaczcie jak teraz wygląda
nasz drogi kosmita. Odlotowe okulary masz Napasapo. Pozdrów
swoich rodziców!


   Jak obiecał Napasapa, tak też się stało. Każdy mieszkaniec Panfu
otrzymał napasapi ogonek, a raczej ogonisko. Teraz możemy sobie
założyć ten element stroju i poudawać mieszkańca Chiconahuiehecatl.
Bardzo sympatyczny podarek. Ale i bez niego byśmy pomogli. Jestem
tego pewny. Czy mam rację?

Słodka robota :)


Wpis trochę stary ...ale jary :)

Jeśli poczuliście ten zapach, to z pewnością jest już środa . Możecie odebrać od Troy’a
smakowity naleśnik i dostarczyć go, do statku kosmicznego Napasapy.
Nasz kosmita nie ukrywa swojej radości. Jest bardzo pobudzony i gotowy do realizacji śmiałego planu. Ale nie uruchomi statku kosmicznego bez paliwa.
Czyli, wszystkie ręce na pokład! – jak mówią żeglarze. Musimy nazbierać odpowiednią ilość lemoniady. Nie jest to wielką przeszkodą i może już niedługo, silniki będą mogły wystartować.
Tylko ciekawe, czy Paul the Kids jest już gotowy? Tyle się o tym planie dyskutowało, ale nikt
nie wspomniał o Paulu. Czy dzieciak jest gotowy na taki wysiłek? Może to dla niego błahostka.
Bitterlandię przyciągnął bez większego problemu, to i z planetą może sobie poradzi. Teraz jest najważniejsze, aby zgromadzić odpowiednią ilość lemoniady.


 Licznik się już zmienia i Kapi1000 też ma tu swój udział. 

To do roboty drogie pandy!!!!!

Genialny i smakowity plan Napasapy


Napasapa nie zmarnował czasu tak mocno śpiąc przez wiele dni. Obudził się z gotowym
planem uratowania swojej planety. To dziwna zmiana orbity oddala planetę Napasapy
od Słońca i grozi jej tragicznym zamarznięciem. Na szczęście w zielonej główce kosmity
powstał genialny plan. Wykorzystamy nadprzyrodzone zdolności Paula the Kids do
zawrócenia planety ze złej orbity. Jak zapewne sami wiecie, to nic bardziej nie
motywuje do pracy jak smaczne co nieco. Jak łatwo się domyślić, będzie to wielki
naleśnik. Paul zachęcony smakołykiem na pewno nie odmówi swojej pomocy.

Taki ogromny smakowity naleśnik potrafi przyrządzić Troy, ale i my musimy w tym
pomóc. Wszystkie składniki znajdują się na Panfu. Wystarczy je odnaleźć i dostarczyć
do budki Troya.
Kiedy już składniki znajdą się u Troya zacznie się smażenie wielkiego naleśnika.
Musi to trochę potrwać, dlatego też spotkamy się z Troyem w następną środę.
Za naszą pomoc otrzymujemy wspaniały strój naleśnika. Nie nadaje się do zjedzenia,
ale doskonale pasuje na bale karnawałowe. W takim stroju możecie liczyć na
spore zainteresowanie ...szczególnie u łasuchów :)



Pisał dla Was Kapi1000


Paul wpada znów w panikę


Hej Pandy!

Paul kolejny raz został "nawiedzony" dziwnymi postaciami. Na szczęście porcja naleśników szybko i skutecznie uspokoiła malucha. Na pamiątkę tego spotkania powstała kolejna praca rysunkowa. Paul bardzo ładnie rysuje.
To nie tylko moja opinia.
Jak zapewne wiecie, to sprawcą ostatniego spanikowania Paula była projektantka Lili. To ona pokazała maluchowi swoje propozycje kostiumów Mika i Celinki. Mały po tej prezentacji wpadł w panikę.
Czyżby i tym razem Lili stała za tą sprawą? Jeśli tak, to postąpiła nierozważnie. 
Paul jest dzieckiem i może mieć jakieś strachy i leki. Tym bardziej, po tym, co przeżył jako czarownik Krucio.

A tak swoją drogą, to ciekawy pomysł z nawiązaniem do bohaterów filmów dla dzieci. 
Czyżby właśnie Wall-e i Eva mieli pojawić się w najbliższej kolekcji Katalogu Panfu?
Jeśli chcecie się o tym dowiedzieć to zaglądajcie tutaj. Zapraszam do czytania i komentowania.



Pisał dla Was Kapi1000.

PS. Dziś Dzień Wszystkich Świętych. Pamiętajcie o swoich bliskich, którzy już odeszli. Zapalcie też lampkę na opuszczonych mogiłach. 

Rozwiązanie zagadki płaczącego Paula i potworów

Hej Pandy!

Chyba już wszystko jasne. Wiemy dlaczego Paul tak się wystraszył i w jaki sposób poznał potwory z filmu "Potwory i spółka"
To nasz projektantka pokazała maluszkowi swoje najnowsze propozycje strojów na Halloween.
To tak przestraszyło Paula, że tylko naleśniczki koiły jego strach i płacz.
A tak swoją drogą, to Mike i Celinka to fajne potwory i zapewne polubiłyby Paula.
Ale może pomysł Lili nie był rozsądny i mogła sobie darować tę prezentację u malucha.
Paul jest bardzo wrażliwym dzieckiem i może mieć uraz po spotkaniu w Evronem. 

Czyli już wszystko jasne i możemy zakładać nowe kostiumy.


Mają nawet dodatkowe funkcje ...ale o tym dowiecie się jak je założycie ;)
Możecie też coś przeczytać na Blogu Maxa i Elli.
To tyle na dziś ...a, że już późno, to Dobranoc :)

Już jutro dzień Dziecka Na Panfu!

Hej pandy!

Już jutro wielkie święto małych ludzi.
Tak! Już od wtorku zaczyna się wielka impreza z okazji Dnia Dziecka.
Spotykamy się wszyscy w komnacie Paula the Kid.


Ale żeby się tam dostać, trzeba spełnić jeden warunek.

Wejście tylko da malutkich!

Pamiętajcie więc o pomniejszeniu w Maszynie Zmniejszania ( czy też odmładzania)
Ta impreza będzie trwała całe dwa dni. Dodatkowo będą to dwa Złote Dni na Panfu.
Będziecie mogli cieszyć się pełnią życia i skosztować wszystkich uciech :)
Dla Paula będzie to pierwszy Dzień Dziecka od czasu przemiany. Zadbajmy o to, by maluch się świetnie bawił. Sami też bawmy się dobrze. Wypatrujcie pana Lee i może Mistrz pokaże wam jak się robi wielgachne balony z gumy do żucia.

To tyle na tą chwile. Teraz lecę do szkoły. Pa!

Czy tak powstaje sztuka współczesna?

Hej Pandy!

Zapewne nieraz, nie dwa, widzieliście sztukę współczesną. Ja też widziałem obrazy tak namalowane, że wydają się bazgrołami.
Później te niby "bazgroły" wiszą w galeriach i można je kupić za wielkie pieniądze.
Może i podobnie mogło być z "dziełem" Maxa?
Może to niedokładnie Maxa, bo przecież obraz namalował malarz Pandalangelo.
Ale może zacznę od początku.
Jak można było przeczytać w Dzienniku Maxa i Elli, Max zabrudził tłustymi łapkami obraz artysty. Nie wyglądało to dobrze, a nawet powiem, że tragicznie.



Nasi przyjaciele wystraszyli się nie na żarty. Bali się gniewu kronikarza Hamelota.
Ella wpadła na pomysł wytarcia plam po tłustych łapkach za pomocą wody.
Dyskretnie, aby Hamelot nie zauważył przyniosła wodę w szklance i zaczęła zmywać plamy.
Na nieszczęście woda nie tylko rozpuszczała zabrudzenia ale i kolorowe farby.
Po chwili obraz wyglądał jak po kąpieli.



Max się bardzo wystraszył. Bał się kary i nawet już myślał o zesłaniu na Bitterlandię.
Ella też była przestraszona. Kronikarz zaczął się patrzeć na ich działania.
To się narobiło. Co teraz się stanie?

Reakcja Hamelota była zaskakująca. Jego śmiech zadziwił reporterów.
Jak się okazało, była to zwykłą kopia obrazu mistrza Pandalangelo.
Max i Ella przez swoje działania stworzyli nowe "dzieło" sztuki współczesnej :)
Ale coś mam obawy, czy ktoś to będzie chciał oglądać.

To tyle o tej historii (trochę śmiesznej i trochę strasznej). Max może oduczy się jedzenia w obecności dzieł sztuki. Chyba oboje zapamiętają tą lekcje.

Pisał dla Was Kapi1000
Iv.pl

Z wizytą u Paula ... i takie tam inne sprawy ;)



Siemka Przyjaciele :)

Dziś rano odwiedziłem Paula w jego zamkowym pokoiku. Oczywiście nie poszedłem z pustymi rękoma. Wcześniej odwiedziłem Troya i dostałem od niego niezłą porcję naleśników dla malucha.
Paul jest jeszcze nieźle przestraszony. Zapomniał języka w gębie ...przepraszam w pyszczku :)
Ale o naleśniczkach nie zapomniał. Zjadł wszystkie i rozglądał się za dokładką.

To chyba dobry znak. Mały dochodzi do formy.
A jeszcze wczoraj, kiedy obudziliśmy go balonami z wodą to wyglądał jak zmokła kura.



Jak widzicie mam na sobie strój Guliwera.



Stoję przed lustrem i robię minki :)

Smutno mi po rozstaniu z tym wielkopandkiem :)
Ciekawe gdzie jest w tej chwili. Może prześle nam wiadomość ze swojej podróżny.
Trochę mu zazdroszczę tych podróży.

Jak już stoję przed tym lustrem, to wspomnę o nowej kolekcji Mody z Panfu.
Coś mnie nie zachwyciła ;)
Zobaczcie sami!

Ten chłopak wygląda jak radziecki żołnierz :P

Pa !



Przeciąganie Paula :)

Hej pandy!

Jak dobrze mieć ferie. Tylko pogoda do niczego. Brak śniegu i wiatrzysko, że lepiej siedzieć w chatce.
Jeszcze myślę jak tu tego Paula zawrócić ze złej drogi.
I zobaczcie co wymyśliłem :)


Pomysł mógłby wypalić.
Ale jak odepchnąć Evrona i jego Bitterlandię? Muszę nad tym popracować.
Coś mi zaświtało w głowie.
Może Guliwer pomoże? Wygląda na twardziela :)
Prawie jak Pudzian ;)



Paul the Kids w mocy Evrona

Dzisiejszy widok przez teleskop pozostawił ból w moim sercu.




Czy tak samo się czujecie?
Ten widok Paula pełzającego na kolanach w stronę Evrona jest przerażający.
Jak można tak być złym i zgorzkniałym?
Wykorzystać łakomstwo małego i schwytać go pod swoje wpływy.
To niepandzie zachowanie!

Muszę poważnie porozmawiać z Kamarią . Musi być jakiś sposób na ocalenie Pawełka.
Może jakby Troy usmażył największy naleśnik jaki potrafi. Posmarował go niespotykana ilością
syropu i udekorował owocami. Może taki smakołyk odwróciłby uwagę Paula od Evrona?
To chyba jak z magnesami. Większy i mocniejszy przyciągnie do siebie prędzej.
To zawsze jakiś pomysł.

Biegnę do Kamarii!




Czy to już koniec Panfu!!!

Jeśli macie słabe nerwy to lepiej nie czytajcie dzisiejszych wiadomości z Panfu.

not listening
Jeśli przeczytaliście, to już pewno po Was ;)

nail bitingcryingat wits' end

No dobra, teraz bez żartów!
Kamaria w swojej magicznej kuli dostrzegła naszego prześladowcę.
To Evron z wyspy Bitterlandii. Po naszemu to Gorzka Kraina.
Ten Czarownik wygląda na całkiem zgorzkniałego.

Porwał naszego Paula, przyciągając go naleśnikiem.
Jego zgorzkniała kraina była hen, hen daleko, ale teraz wynurza się z chmur tuż obok naszej wyspy.


Jak to się mogło stać?


Kamaria nie zna odpowiedzi na to pytanie.

PS.
Może Mag Ratajszczak coś wie więcej? To bardzo tajemniczy Mag (i nieźle zakręcony)

Wczoraj wysłałem mu SMS i powiem Wam, że było strasznie. Telefon wariował a wibracja tak wibrowała, aż mi palce do dziś drżą.
A jak sprawdziłem stan konta, to było pusto frustrated
Poczekaj Magu, ja ci jeszcze pokaże :(

Nawet jak dziś czytam ten SMS to mnie jeszcze ciarki przechodzą po ciele.
Zobaczcie sami

I co? Też czujecie ciarki na plecach?
Chcecie go bardziej poznać?
...oto jego adres
http://mag-ratajszczak.blogspot.com/




Chmury odpłynęły ...kłopoty pozostały

Czy widzieliście jakie mamy piękne niebo nad Panfu?
Ciemne chmury odpłynęły w siną dal.

Ale kłopoty są dalej. Paul się nie znalazł. A widok przez teleskop jest przerażający.
W dalekim tle widać wieże zamku i złego czarownika na jej szczycie.


Czy to on kryje się za zniknięciem Paula?
Wygląda na to, że tak.

Na razie to wszystko. Czekajcie na nowe informacje.
Pisał dla Was Kapi1000 :)

Gdzie mój naleśnik?

Byliście już w pokoju Paula i pomogliście Troyowi?

Ja byłem już drugi raz.
Kiedy odespałem nocną akcję (poprzednia notatka), to chciałem sprawdzić czy mam naleśnik od Troya.
W moim inwentarzu nawet śladu smakołyka. Przeszukałem jeszcze raz i ten sam wynik.
Poszedłem do komnaty na wieży, aby rozmówić się z Paulem. Udawał niewiniątko.
Zobaczcie to sami.

Postraszyłem go



Sam już nie wiem, czy to jego sprawka. Może to nie on???
A jak Wasze naleśniki? Macie je?


Nocne śledztwo ...Paul zdemaskowany!!!

Witajcie futrzaci przyjaciele!

Jeszcze jestem pełen emocji po nocnej akcji.
To było niesamowite przeżycie.
Ale zacznę po kolei.

Wczoraj ustawiłem sobie budzik na 00:00. To trochę późna ( lub wczesna) pora na pandę.
Ale Panda Reporter musi być gotowy na poświęcenia.
Kiedy zadzwonił


Szybko popędziłem na zamkowy taras. Niestety byłem spóźniony.
Dookoła było ciemno i cicho. Księżyc lekko wyglądał za ciemnych chmur. Sceneria jak z horroru.
W powietrzu było czuć zapach naleśnikowego ciasta. Ale po kramiku Troya ani śladu.
To niezupełnie. Na ziemi leżały okruchy naleśników. Idąc tym tropem wspiąłem się po schodach i wszedłem do komnaty Paula.

Co było dalej to zobaczcie na zdjęciu.



Jak widzicie Paul został zdemaskowany. Ale czy działał sam, czy też ktoś na niego wpływał.
Był jak zahipnotyzowany. Dopiero moje celne trafienie balonem (to był rzut :) wybudziło go z dziwnego stanu.
Troy ze swoim kramikiem wrócił do Miasta. Niby wszystko wróciło do normy.
Coś jednak czuję, że to nie koniec emocji na Panfu.

Teraz idę odespać to nocne polowanie ;)

Pisał dla Was :)

Słodkie ślady prowadzą do ...

Wieczorem udałem się na małe co nieco, czyli na naleśniczka.
Troy jest bardzo wzburzony. Zapowiada, że się nigdzie nie ruszy ze swoim kioskiem.
Zniknęły mu świeżo wysmażone naleśniki. Musi znowu szykować ciasto.
Nagle zobaczyłem ciekawy trop. Zapach też zbył znany.


I tak po nitce do kłębka, czyli od jednego słodkiego śladu do następnego śladu powędrowałem pod drzwi na szczycie wieży.
Chyba wiecie kto tu mieszka? Domyślam się kogo to sprawka.
Ale trzeba złodziejaszka chwycić na gorącym uczynku.
Coś czuje, że Troy nie będzie miał spokojnej nocy, a ja niezły temat do kolejnego artykułu :)

Pisał dla Was :)

Nakarm głodnego Paula :)

Hej Pandy!

Pokoik Pawełka znów otwarty. Czeka w nim maluch i jest bardzo głodny.
Zasmakował w naleśnikach i ma duży apetyt. Nie dziwię się, bo są pyszne.
Fajne zabawki ma nasz Paul. Pobawiłem się jego kolejką i helikopterem.
Trochę wyczerpały się baterie. Muszę powiedzieć o tym Maniemu.



Dziś działa też Maszyna Niespodzianek.
Kto się spodziewa dziecka niech szybko tam leci :)
He, he, żartowałem. Łyżeczko w sam raz dla lalek (albo Paula)
Zobaczcie kogo tam spotkałem :) Pozdrawiam Alex


Pisał dla Was:)


To się narobiło!

Dziś po południu postanowiłem pobawić się w pokoju Paula w wieży.
Przebiegłem przez dziedziniec i wbiegłem po schodach.
Nagle odbiłem się od czegoś.
Co to za przeszkoda? Kiedy spojrzałem do góry zobaczyłem
ochroniarza z Panfu.
Stał sztywno przed drzwiami do pokoju malucha i srogim wzrokiem patrzył na mnie.
Czy mogę wejść? - spytałem grzecznie.

Nie odezwał się i nadal tkwił na mojej drodze.
Czułem, że nic nie wskóram. Zszedłem ze schodów i poszedłem do domku.
Pewno Kamaria nie była zadowolona z naszych harców w pokoju Paula.
Pamiętam pandy skaczące po łóżku.
Może to zdenerwowało wróżkę i zablokowała dostęp do pokoju.
Dobrze, że udało mi się tam wejść i zobaczyć pokój od środka.
Teraz czekajmy na ponowne otwarcie drzwi.

Pisał dla Was



Pokój Paula otwarty!

Witajcie po raz trzeci w dniu dzisiejszym :)
Pokój Paula, czyli dawnego Krucia już jest otwarty.
Powiem wam, z warto tam się wybrać.
Pod nieobecność gospodarza można wszystko dokładnie obejrzeć.
Piękne i wielki łóżko jest imponujące. Można po nim zjeżdżać na ślizgawkach.
Kolejka na podłodze jest wspaniała. Dużo tu miejsca do zabawy.
Można czuć się jak u siebie. Ciekawe kiedy pojawi się sam Paul.
Zastanawiam się czy będzie zadowolony z takiej ilości gości.
Tyle na razie ...wracam do zabawy w pokoju na wieży :)

Pisał dla Was

 

Kapi1000 w Krainie Panfu © 2020 | Przeróbka szablonu wykonana przez Adika