Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krucio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krucio. Pokaż wszystkie posty

Lampka na Basenie, to nie przewidzenie :)

Nie wiem jak Wy, ale ja się dziś namęczyłem układając rurkową łamigłówkę. Dziś była na czas i skomplikowana przez obracające się rurki. Już prawie miałem ułożoną a tu nagle ciach i znów nie pasuje. Przyznam się, że kilka razy powtarzałem od początku.
Kiedy się udało, to mogłem zabrać różdżkę i wyruszyć na poszukiwanie kruciowego psikusa.
Na Basenie dzięki magicznym okularom szybko wypatrzyłem mały lampionik zamieniony w kamień. Lepiej szybko go odczarować, bo jeszcze komuś na głowę spadnie.
Kiedy wszystko wróciło do normy mogłem pójść do chatki i nacieszyć się nowym sprzętem Hi-Fi.
Całkiem dobrze się prezentuje i nieźle gra.
Puściłem sobie ulubiona płytę i siedząc w fotelu słuchałem muzyczkę.
Miły dzień się zapowiada.

Ale niestety jutro znów Krucio coś zaczaruje i znów będziemy mieli kolejne zadanie na Panfu.

Krucio w Pirackim Barze, kto go wreszcie ukarze?

Jak wam minął kolejny tydzień wakacji? Może już tęsknicie za szkoła na Panfu (i nie tylko)?
Jedno jest pewne, Krucio nadal rozrabia i czy do końca wakacji się go pozbędziemy to wielka niewiadoma.
Dziś kolejny raz odwiedził Bar Piratów i zaczarował w kamień mały lichtarzyk ze świecą.
Pewno nigdy na niego nie zwracaliście uwagi. Tak też pomyślał Krucio i wybrał taki niepozorny przedmiot na swój kolejny czar.
Ale dzięki pomocy jednej miłej Pandy, która zawsze chętnie służy pomocą na Panfu, udało mi się znaleźć tą kamienną drobnostkę.
Oczywiście wymagane są też czarodziejskie przedmioty, czyli laska i okulary.
Bez nich nie ma co ruszać na akcję.
Kolejny dzień zmagań z czarownikiem, to też kolejny prezent z maszyny Zagadek i Koła Fortuny.
Jak Krucia zabraknie to i skończą się codzienne prezenty.

To może Krucia zostawimy sobie na Panfu???
Żartuję oczywiście! :)

Kruk Kruciowi oka nie wykole :)

Fajny tytuł? Może i fajny, ale zacznę po kolei. Dziś nasz zły czarownik Krucio musiał być bardzo leniwy. A może to raczej brak pomysłów podsunął mu kolejny cel swojego czaru.
Myślę jednak, że to jedno i drugie.
Krucio zaczarował kruka siedzącego na dachu zamczyska. Biedny ptaszek stałby tak do końca świata, ale od czego są dobre Pandy.
Żeby go zobaczyć nie wystarczy dobry wzrok. Potrzebne są jak zwykle okulary od Profesora Bookworma. Już się przyzwyczailiśmy do ich noszenia na nosie. Potrzebujemy też magiczną różdżkę.
Tak wyposażeni możemy udać się pod Zamek i odwrócić zły czar. Ja chciałem się przyjrzeć ptakowi z bliska i szybko wdrapałem się na dach. Szybko odczarowałem nieboraka i już po chwili rozległo się głośne krakanie.
Gdybym miał skrzypce zamiast różdżki, to byłbym jak skrzypek na dachu ze znanej opery.
Teraz wiecie dlaczego taki tytuł mojego artykułu:)
Tym razem w łamigłówce można dostać sporo monet i prezent.
Tyle na dziś moi drodzy. Jutro kolejny odcinek serialu ze złym Kruciem.

Kamienna muzyka z kamiennej gitary :)

Przypominacie sobie film o zabawnej rodzince Flinstonów. Bohaterowie żyli sobie w epoce kamiennej i korzystali z kamiennych sprzętów. W jednym z odcinków kreskówki Fred i jego przyjaciel Barney występowali w klubie grając na kamiennych gitarach.
O ile pamiętam, to granie wychodziło im całkiem dobrze.
Może Krucio też oglądał ten odcinek Jaskiniowców, bo postanowił swój czar skierować na gitary.
Dzięki okularom "kamień widzącym" i magicznej różdżce można wyśledzić zaczarowany sprzęt muzyczny.
Przez chwile się zastanowiłem czy na takiej kamiennej gitarze uda się zagrać. Jest muzyka "metalowa" to może powstanie muzyka "kamienna".
Ale nie zaryzykowałem zdjęcia takiej kamiennej gitary ze ściany. Mógłbym się przeliczyć z siłami.
Szybko odczarowałem gitary ze złego czaru i usłyszałem lekkie brzdęknięcie strun. Teraz byłem pewny, że wszystko wróciło do normy.

Ya-Ba-Da-Ba-Doooo!

Tym słynnym zawołaniem Jaskiniowców żegnam Was i życzę miłego weekendu.

Krucia wąsy się skracają ale czary nie ustają ;)

Dziś od rana szalała burza i utrudniła napisanie kolejnego artykułu. Ale teraz wracam do pisania.
Dziś Czarownik Krucio narozrabiał w Lodziarni. Chyba chłód lodów go odstraszył, bo zaczarował kwiaty w donicy. Dzięki cudownym okularom i magicznej różdżce poradziłem sobie z odczarowaniem kamiennego kwiatka. Już po kilku sekundach kwiatek odżył i może nadal cieszyć nasze oczy.
Dziś ponownie natraficie na pewne utrudnienia podczas układania "rurkowej" łamigłówki.
Ale to drobnostka, a nasz wysiłek nagrodzi kolejny prezent z koła fortuny. Co dostał Wasz Reporter można zobaczyć na dołączonej fotografii.
Tylko dobrze zakręćcie kołem:)

Niestety to nie ostatni dzień Krucia na Panfu. Wąsiska ma krótsze ale czary nadal groźne.

Kamienne piłki, kiepski mecz :)

Dziś kolejny dzień psucia Panfu przez Krucia. Tylko on tak potrafi uprzykrzać nam życie. Czy graliście kiedyś kamienna piłką. Już widzę te sińce i połamane palce od nóg.
A kto by chciał stać na bramce i bronić takie kamienne piłki. Ja tam dziękuję za takie granie ;)
Ale się nie martwcie. Poradzimy sobie z czarem złego Krucia. Tyle razy daliśmy sobie radę to i dziś sobie damy.
Oczywiście z małą pomocą Kamarii, Maszyny Zagadek, magicznej różdżki i okularów kamień widzących :)
Dziś tylko podczas rozwiązywania łamigłówki małe utrudnienie. Rurki się same przekręcają i to bardzo złośliwie. Kiedy już prawie jesteśmy u celu rurka się obraca i mamy problem.
Ale dacie sobie radę.
Najważniejsze, że potrafimy odwrócić czar złego Krucia i po chwili wszystko wraca do normy. Można znowu ganiać za piłką i grać ile dusza zapragnie.
Niestety Krucio zapowiada rewanż i to nie na boisku.

Jakie lustro? ...czyli małe oszustwo Krucia ;)

Dzień bez Krucia, to dzień stracony. To oczywiście żart:)
Ja już mam go serdecznie dość. Tym razem nabroił pod bokiem samej Kamarii.
Za cel swoich czarów obrał sobie Zamek. Może nawet minął się z Czarodziejką na schodach.
Musiał być bardzo spięty działając w pobliżu naszej Czarodziejki. Może to spowodowało podanie nam fałszywej informacji o lustrze. A może to jego wyjątkowa złośliwość spowodowała to kłamstwo.
Nie o lustro tu chodziło. Ale poradziłem sobie i przywróciłem normalność na Panfu. Oczywiście pomogła mi w tym magiczna różdżka i czarodziejskie okulary.
O ile się nie mylę, to zegar był już ofiarą czarów Krucia. To by wskazywało na brak nowych pomysłów w jego głowie. Może kończy się czas jego psot. Wąsy na jego obliczu też jakby krótsze.
Jest więc nadzieja na szybkie pozbycie się złośliwca z Panfu.
Dziś wróciły monetki w łamigłówce. To dobrze, bo brakuje nam dochodu z gry na Be Smarter.
Czekam cierpliwie na zakończenie remontu tej maszyny.

Papier, kamień ...w co pogrywa Krucio?

Zapewne każda Panda zna grę Papier-Kamień-Nożyczki. Zna ja zapewne też Krucio, tylko bardzo wypaczył zasady tej gry.
Nasz zły czarnoksiężnik żeby wygrać zamienił papier w kamień. A dokładniej to zamienił stojak z gazetami w kamień. Takie gazety to mogli mieć jaskiniowcy ale nie pandy w XXI wieku.
Dlatego nie pozwólmy mu na realizację jego podłych planów.
Pomoże nam w tym jak zwykle magiczna różdżka i czarodziejskie okulary. Gdzie to wszystko szukać nie będę wam przypominać, bo znacie to tak samo dobrze jak Wasz Reporter.
Dziś w Maszynie zagadek czeka kolejna porcja łamigłówek i cenne nagrody.
Kolejny raz mamy ograniczoną ilość ruchów w budowaniu rurociągu i kolejny raz brakuje monetek do zebrania.
Zawsze to jakaś odmiana w codziennym rozwiązywaniu układanki.

Tak na marginesie, to przeglądając wczoraj swoje sprzęty domowe dostrzegłem spore biurko z laptopem i książkami oraz dywan w kształcie płatka śniegu. Nie za bardzo pamiętam jak się u mnie znalazły te rzeczy. Czy ktoś ma podobnie?



Tyle na dziś moi drodzy. Teraz poczytam sobie kolorowy tygodnik "Świat Pand". Nie ma to jak przegląd prasy przy śniadanku.

Tylko odczarujcie kamienne gazety. Inaczej kiepsko będzie z czytaniem.

W Salonie Piękności dziś kamień zagości

Czy ktoś jest zainteresowany maseczką z kamienia lub kamienną odżywką do włosów? A może ma ochotę na 5 minut leżenia w kamiennym solarium.
Chyba nikt nie miałby na to ochoty.
Pewno się dziwicie skąd taka propozycja. Otóż Salon Piękności, czyli SPA "gościł" dziś wąsatego złośliwca. Krucio nie przybył skrócić sobie wąsiska, czy też zrobić sobie nowa fryzurę.
On przyszedł tu czarować. Kolejny raz zamienił coś w kamień.
Żeby to dostrzec musicie mieć na nosie magiczne okulary produkcji Profesora Bookworma.
Ja się z nimi nie rozstaję. Nawet wygodnie się je nosi.
Potrzebujemy też magiczną różdżkę z Maszyny Zagadek. Wiecie zapewne gdzie ją szukać. Dziś tylko czeka na nas pewne utrudnienie. Maszyna ustaliła limit ruchów w łamigłówce. Mamy 25 ruchów i tylko tyle. Niestety brak jest monetek do zebrania.
Czy to trwała zmiana to się okaże jutro.
Jutro czeka nas nowa zagadka i nowy czar Krucia. Drań nie chce ustąpić i cały czas głowię się kiedy czarownik się podda i zniknie z Panfu.
Teraz korzystając z okazji wskoczę na kilka minut do solarium. Później może lekkie przycięcie paznokietków i płukanie futerka w bambusowej odżywce .
A co sobie będę żałował :)

Kamienny stół i nakrycie, tego nie przetrawicie ;)

Pewno zastanawiacie się co autor miał na myśli wymyślając tytuł artykułu. No to już spieszę z odpowiedzią. Podchodząc dziś pod zamek już w drodze zastanawiałem się co dziś nam zmaluje Krucio. Już po chwili moja ciekawość została rozwiązana. Po wysłuchaniu tego wstrętnego typka
poszedłem do Kamarii.
Jak zwykle rozwiązałem łamigłówkę z Maszyny Zagadek i mój portfel powiększył się o pieniężną nagrodę. Oczywiście otrzymałem też nowy sprzęt do chatki i co najważniejsze Magiczną Różdżkę.
Szybko udałem się na miejsce przestępstwa czyli do Restauracji. Kamienny stolik z nakryciem wyglądał bardzo smętnie i odpychająco.
Ciekawe czy dziś w jadłospisie też będą kamienne potrawy?- pomyślałem.
Ale nie czas na żarty. Szybko odczarowałem stolik i Restauracja nabrała blasku jak nowa.
Kamienny szary świat byłby smutny i ponury.
Nie pozwolimy Kruciowi na to! Zobaczymy na jak długo starczy mu sił i wąsów ;)

Krucio nie ustępuje i nadal czaruje

Coś tego Krucia ciągnie do wody. Zamiast samemu założyć kostium i wypoczywać nad wodą, nasz zły czarownik uprzykrza nam życie.
Ostatnio uwziął się na przedmioty związane z wodą.
Był już kajak, łódka w Starym Porcie i nawet akwarium.
Tym razem znów za cel wybrał przedmiot związany z wypoczynkiem nad wodą. Żeby było trudniej to jeszcze okłamał.
Wspomniał o Jeziorku i od razu pomyślałem o dmuchanych oponkach.
Ale żeby zobaczyć przedmiot zamieniony w kamień trzeba mieć magiczne okulary.
Mamy je w naszym ekwipunku. Potrzebujemy tylko magiczną różdżkę do odczarowania.
Jak zwykle można ją otrzymać z Maszyny Zagadek. Wystarczy rozwiązać rurkową łamigłówkę.
Przy okazji wpadnie nam kilkaset monet do portfela.
Uzbrojeni w czarodziejską różdżkę możemy udać się w poszukiwanie zamienionego przedmiotu. Nie dajcie się zwieść słowom Krucia. Poszukajcie tego przedmiotu gdzieś w pobliżu.
Ja już go znalazłem i odczarowałem. Może nawet dziś popływam sobie na nim.
Zachęcam was do wypoczynku nad wodą. Tylko uwaga na niebezpieczeństwa czyhające tam na nas.
O Krucia możecie być spokojni. Do jutra nic złego nie wymyśli.

Kajak z kamienia? Krucio się nie zmienia

Nie ma to jak wyspać się w swoim mięciutkim łóżeczku. Rano obudził mnie śpiew mojej Stelli. Chciała w ten sposób przedstawić swoje osiągnięcia gwiazdorski. Jej wokal był powalający :)
Ale Reporter Panfu ma inne zadania, a nie rozkoszowanie się muzycznymi popisami Stelli.
Już po chwili gotowy na spotkanie z nową przygodą stanąłem oko w oko z Kruciem.
Czarownik w dwóch zdaniach przedstawił swój niecny plan na popsucie nam dnia.
Nie z nami takie numery Krucio- pomyślałem podążając na Zamek.
Już po chwili rozmowy z Kamarią zabrałem się za rozwiązanie rurkowej łamigłówki.
Jak zwykle na moje konto "spłynęło" rurkami trochę monet i kolejne prezenty z Koła Fortuny.
Dziś nagroda była kosmiczna :)
Mocno w dłoń chwyciłem magiczna laskę i mając na nosie magiczne okulary podążyłem do celu. Niestety trochę straciłem czasu zaglądając tu czy tam. Dopiero po chwili przypomniałem sobie gdzie ostatnio widziałem kajak.
Już po chwili kajaczek wyglądał jak nowy. No może przesadziłem, ale na pewno dało się na nim pływać. A może tak dziś, korzystając z dobrej pogody popływam sobie z moimi pociechami?
Chyba to dobry pomysł na miłe spędzenie dnia.
Powiem tylko o tym Kruciowi i sprawdzę jego wąsy. Coś czuję, że się trochę skurczyły.
Trzymajcie się moi drodzy.

Kapi dziś powrócił, Kruciowi wąsy skrócił :)

Czy odpoczęliście bez mojego pisania? Jeśli tak to koniec z tym :)
Właśnie wróciłem z dalekiej podróży na naszą piękną wyspę. Dochodziły do mnie wieści o niecnych sprawkach Krucia i Waszej dzielnej postawie.
Ledwo wróciłem, to postanowiłem samemu sprawdzić co wyczyniał nasz zły czarownik.
Jak zwykle spotkałem go pod Zamkiem. Z jego tekstu domyśliłem się o co chodzi w zagadce. Szybko pobiegłem odwiedzić dawno nie widzianą Kamarię. Ucieszyła się na mój widok.
Ja też byłem szczęśliwy, widząc ją na posterunku przy Maszynie Zagadek.
Szybko wykonałem konstrukcje z rurek. Trochę się zmieniły zasady i teraz dodatkowo możemy dostać bonusowe pieniążki za "złapane" żółte monety.
Jak zwykle dostałem fajny prezent. Dziś była to lodowa gitara.
Czy da się na niej grac, to się później okaże. Oczywiście nie zapomnijmy o magicznej różdżce.
Jeszcze o czymś wspomnę. Wczoraj trzeba było wykonać pewne zadanie.
Z dostarczonych przedmiotów Profesor Bookworm wykonał magiczne okulary.
Dzięki nim widzimy zmiany które dokonał Krucio na Panfu. Dlatego nie zapominajmy założyć te okulary każdego dnia.
Właśnie dzięki nim odkryłem skamieniałą szafkę z lodami w Kiosku na Basenie.
Oczywiście poradziłem sobie z nią i już po chwili zajadałem smacznego loda. Chyba należał się za dobra robotę?
Zajadając tego smakowitego loda poszedłem do Krucia. Był bardzo wściekły. Może dobił go mój beztroski widok.
On bardzo nie lubi szczęśliwe Pandy. Ale to jego problem. Ja mam się czym cieszyć.
Znowu jestem na Panfu wśród swoich przyjaciół.
Tyle na dziś moi drodzy.
Muszę się jeszcze rozpakować i wrzucić brudne rzeczy do pralki.

Kamienne okno ...marne widoki :)

Dziś tylko króciutko wspomnę o Kruciu i jego niecnych sprawkach. Tym razem Czarnoksiężnik narozrabiał w Barze Piratów. Miał czelność pod bokiem Pirata zaczarować okno barowe.
Tak w sumie to nawet to fajnie wyglądało. Ale nie dało się wyglądać przez okno na Port i przepływające statki. A co jest warte okno jeśli nie można przez nie wyglądać. Ale od czego jest magiczna różdżka?
Pozwoliła mi szybko odczarować okno w barze i już można podziwiać widoki jak dawniej.


Teraz już biegnę do chatki się pakować.
Wyruszam w Świat!
Musicie poradzić sobie beze mnie.

Do zobaczenie!

W kamień dach zmieniony, konik niezadowolony

Co też dziś Krucio nam zmajstruje na Panfu? Z takim pytaniem wyruszyłem dziś w reporterski obchód naszej wyspy. Oczywiście zacząłem moją przechadzkę od spotkania z Czarnoksiężnikiem. Z jego słów szybko się domyśliłem gdzie szukać złej przemiany.
Teraz krótka wizyta w Zamku u Kamaii i już po chwili uzbrojony w czarodziejską laskę maszerowałem dziarskim krokiem na Farmę.
Byłem zadowolony, bo ponownie dostałem lodowy stolik. Poprzedni zniknął w tajemniczych okolicznościach. Może stopił się od upału? A może zostawiłem na nim gorącą herbatkę z bambusowych listków i roztopił się. Co się stało, to się stało, ale teraz mam nowy i już.

Po chwili dostrzegłem kamienny dach stajni. Konikom to nie za bardzo się podobało. Tupały kopytkami z nerwów i były spłoszone. Nie dziwie się, bo taki kamienny dach trochę waży i grozi zawaleniem. Nie czekałem i szybko odczarowałem dach.
Po chwili już byłem ponownie u Kamarii. Z jej słów wywnioskowałem, że coś jest nie tak.
Kiedy wróciłem na Farmę okazało się, że czar powrócił. To było intrygujące.
Dlaczego tak się stało. Czyżby różdżka traciła moc?
Nie wiem co robić dalej.
Teraz muszę wrócić do domku i nakarmić moje zwierzaki.
Ale obiecuję zająć się tą tajemniczą sprawą.
Czekajcie na dokończenie tej notatki.

Cd.
Kochani moi właśnie wracam z Plaży. Jestem wstrząśnięty tym co tam widziałem.
W Szpitalu szafki są z kamienia. To sprawka Krucia, bo kogo innego. Ale nie dałem rady ich odczarować.
Stajnia nadal przykryta kamiennym dachem. To zaczyna być groźne. Niestety muszę Was opuścić na jakiś czas.
Co zastane po powrocie tego nie wie nikt. Trzymam za Was kciuki. Musicie dać radę złym czarom i obronić Panfu.
Do zobaczenia na Panfu czy może gdzie indziej!

Krucio znów czaruje w kamienie

Czy ten Krucio stracił już resztki przyzwoitości? Po tym co zrobił wygląda, że tak.
Zły czarownik tym razem narozrabiał w Kiosku przy Basenie. Zamienić kostiumy do pływania w kamienne ciężkie stroje to tylko on potrafi. W takim stroju to niech on sobie pływa.
Ale od czego są dzielne pandy. Już rano spotkałem kilka z nich. Zgromadziliśmy się obok Kamarii w Sali Balowej. W należytym porządku, bez przepychania pandy rozwiązywały zagadkę.

Wasz reporter kiedy przyszła jego kolej, to szybko poukładał łamigłówkę i już po chwili dostał w nagrodę lodową lampę. Takiej lampy to w życiu nie widziałem. Jak świeci to się przekonam wieczorem.

Pandy co chwila otrzymywały swoje nagrody z Koła Fortuny i wyposażone w magiczną różdżkę wyruszały w stronę Basenu. Po kilku sekundach odczarowane kostiumy mogły być używane zgodnie z przeznaczeniem. Już po chwili gromadka wesołych pand chlapała się w wodzie.
Nasz mały świat wrócił do normalności.
Oczywiście nie mogłem sobie darować spotkania z Kruciem i wygarnięcia mu prosto w oczy.
Nie był łobuz nawet trochę zawstydzony. Obiecał ponowne czary na Panfu.
Tylko czy nie zabraknie mu tych złych pomysłów. Ale to jego zmartwienie.

Krucio na Zamku, majstruje przy zegarku

Czy wyobrażacie sobie świat bez odmierzania czasu i zegarków? Chyba nie było by fajnie. Ale są tacy, co chcieli to zrobić na Panfu. Ale zacznijmy może po kolei.
Kiedy rano poszedłem na reporterski zwiad oczywiście spotkałem czarownika Krucia. Kolejny raz zaczarował jakiś przedmiot na Panfu. Z jego słów szybko domyśliłem się o co chodzi.
Niezwłocznie pobiegłem na spotkanie z Kamarią i Maszyną Zagadek. Już po chwili rurki połączyłem i mogłem zakręcić Kołem Fortuny.
Tym razem dostałem podwodne tło do karty gracza. Szybko chwyciłem drugi prezent którym była różdżka i pobiegłem odczarować.
Dziś chodziło o zegar zamkowy.
Krucio chciał nam zakłócić spokojne życie na Panfu.
Zapanowałby chaos i bałagan. Ale już po chwili czar prysł i zegar zaczął miarowo odliczać czas.
Szybko sprawdziłem czy godzina się zgadza i poszedłem do Krucia.
Był wściekły i jak zwykle obiecywał ponowny czar.
Kamaria w kilku słowach podziękowała za moją interwencję i wezwała do pomocy w dniu jutrzejszym.
Ja po cichu liczyłem na to, że wąsaty Czarownik już sobie odpuści i Panfu opuści :)
Ale Krucio jest zawzięty i ani myśli się poddać.
Tyle w tej sprawie moi drodzy. Teraz muszę przygotować swoje Pokopetsy do zawodów.
Na razie Was żegnam.

Krucio nad Jeziorem!

Witajcie moi drodzy. Wasz reporter już wrócił z terenu. Pewno się domyślacie gdzie byłem tak wcześnie. Kolejny dzień zmagań ze złymi czarami Krucia i znów nadzieja na przepędzenie złego czarownika. Dziś za obiekt do czarów ten zły wąsacz wybrał sobie Jeziorko na Panfu.

To bardzo złośliwe z jego strony, bo w takie upały wiele Pand spędza tam miłe chwile. Ale wcześniej musicie odwiedzić Kamarię w Sali Balowej. Nasza dzielna i mądra Wróżka jest już od rana na posterunku.
Maszyna Zagadek dziś też jest w dobrej formie. Manfred wykonał dobra robotę i i chwała mu za to.
Tym razem Koło Fortuny podarowało mi firaneczki na okno do chatki. Przydadzą się na pewno.
O różdżce oczywiście nie zapomniałem. Trzymając ją w garści pobiegłem nad Jezioro. Napompowałem oponę i zjeżdżając pewnym ruchem magicznej laski odczarowałem kolorowe buźki. Znów wygląda wszystko jak należy zachęcając do zabawy.
Jeszcze tylko wizyta u Krucia i Kamarii. Krucio obiecuje zemstę, a Kamaria dziękuje i zaprasza na dzień jutrzejszy.

Zepsuta Maszyna, to nie nasza wina :)

Gdy dziś rano przechodziłem przed Zamkiem usłyszałem kogoś śmiech. Nie widziałem kto ma taki humor, więc podszedłem do Krucia. Zaśmiał się kolejny raz i powiedział, że zepsuł Maszynę Zagadek!
Powiedziałem sobie pod nosem, że to nie możliwe. Kazał, abym powiedział to Kamari. Wróżka już o tym wiedziała. Powiedziała mi, żebym przyprowadził tutaj Manny'ego, który opala się teraz na słonecznej Plaży. Podreptałem na Plaże i tam oczywiście spotkałem naszego mechanika. Opowiedziałem mu o wszystkim i odpowiedział mi, że na pewno naprawi Maszynę.
Manny powiedział jeszcze, że potrzebne są jemu trzy rzeczy. Są to trzy śrubki, młotek i śrubokręt. Trzy śrubki znalazłem na pomoście w Starym Porcie. Młotek był natomiast w Barze Piratów, a śrubokręt znajdował się w Restauracji. Pobiegłem znów na Plaże do Manny'ego dać mu te przedmioty. Zaproponował mi, żebym już szedł do Sali Balowej.
Gdy otworzyłem drzwi stała tam Kamaria i Manny. Manny powiedział żebym wyszedł na mały spacerek po Panfu, bo nie lubi gdy ktoś mu przeszkadza. Gdy wróciłem mechanik już skończył pracę. Podziękowałem mu i zagrałem w układanie rur. Już było bardzo ciężkie. Ale jak zawsze wasz Reporter sobie poradził :)
Zakręciłem kołem fortuny i po chwili wylosowałem lodowy stolik. Będzie mi służył na wielkie upały :)
Złapałem magiczną laskę do ręki i pobiegłem przed Zamek usłyszeć z ust Krucia zagadkę. Pomyślałem, że to miejsce to może być Karaibska Plaża gdzie są Penny i Lenny. Ale to nie była trafna decyzja. Następnie poszedłem do Starego portu. Kiedy już miałem z tamtąd odejść zauważyłem łódz oparta o ścianę domu. To było właśnie ta kamienna łódź. Po chwili mój czar przywrócił jej normalny wygląd. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić wizyty u Krucia. Był znowu wściekły i zapowiedział na jutro rewanż.
Może się nadymać jak chce ale mnie nie przestraszy.

Do jutra moi czytelnicy:)

Krucio na Basenia, czaruje w kamienie :)

Gdy dziś wstałem z łóżka od razu pobiegłem do Kamari po magiczną laskę. Przed wejściem do Zamku stał Krucio, który mówił - ,,Twoje dni są już spłukane''.

Jakie spłukane? O co chodzi?

Główkując nad słowami Czarownika ruszyłem do Wróżki. Po kilku krokach po schodach wiedziałem gdzie mógł być Krucio ze swoim złym czarem.
Niezawodna Kamaria czekała już w pobliżu Maszyny do Zagadek. Kliknąłem na guzik i po chwili na monitorze pojawiła się gra. Musiałem ułożyć rury tak, aby kuleczka przypłynęła do kanału wylotowego. Później musiałem zakręcić kołem fortuny, aby otrzymać nowy przedmiot razem z magiczną różdżką.
Wylosowałem nowe tło do karty gracza z widokiem Chin.
Bardzo się ucieszyłem i wziąłem różdżkę do ręki. Pobiegłem na Basen gdzie był zamieniony w kamień parasol. Udało mi się go szybko odczarować i pobiegłem pochwalić się Kamari.
Wąsaty Krucio kiedy go mijałem, powiedział mi, że jutro wygra z całym Panfu. Nic się jego nie bałem i wytknąłem mu nawet język :)

 

Kapi1000 w Krainie Panfu © 2020 | Przeróbka szablonu wykonana przez Adika