Kolejna Zima na Panfu przechodzi do historii. Kończy się
pora
zakatarzonych nosów i przemarzniętych uszu. Już niestraszny
nam
chłód i groźny Bałwan na zamkowym dziedzińcu. Po nim została
mokra plama. A już jutro po Zimie nie zostanie żaden ślad.
Jeśli to Was martwi, to mam dla Was dobrą wiadomość.
Zima na pewno odwiedzi nas jeszcze w tym roku.
Zima na pewno odwiedzi nas jeszcze w tym roku.
Ostatecznie Zima na Panfu, to też wspaniałe wspomnienia. To
w tym okresie powstaje wspaniałe Igloo z kominkiem. To wokół niego gromadzimy
się odbierając adwentowe podarki. Grudzień na Panfu to czas choinki i początek
wesołego karnawału. To Zimą mogliśmy pomóc Napasapie i jego planecie.
Po
Zimie przychodzi Wiosna i niesie z sobą radość odradzania się życia. Już jutro
natura
nagrodzi nasze oczekiwanie kolorowymi kwiatami i śpiewem ptaków.
Ale
jeszcze dziś możemy zadzwonić w nasze dzwoneczki i zapamiętywać resztki zimowej scenerii.
Pozdrawiam Was i zapraszam do częstego odwiedzania bloga.
Kapi1000 :)











0 komentarze:
Prześlij komentarz