Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pandabeard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pandabeard. Pokaż wszystkie posty

Błękitny Duch przemówił


   Dziś doszło do niezwykłego wydarzenia. Przemówiła do nas
tajemnicza niebieska twarz z lustra. 

A co najważniejsze, to
pomogła uwolnić Kamarię ze szponów Drzewnego Potwora.
Chyba nikt z nas nie spodziewał się takiego sojusznika.
Błękitny Duch, bo to przecież postać nie z tego świata, okazała
się pomocna i bardzo mądra. Posiadła wiedzę jak uwolnić
Kamarię i to w sposób prosty i skuteczny. Często te najprostsze środki są bardzo
skuteczne. Kto by pomyślał, że potwór ma łaskotki?
   Kolejny raz łańcuszek pand dobrej woli zdał egzamin. 
Okruszki ciastka zamieniliśmy na zielone piórko i mogliśmy wyłaskotać podłe konary. 

Pomógł Gonzo
nie zawiódł Pirat, ale szczególne podziękowania należą się papudze. To ona
podzieliła się z nami zielonymi piórkami. Nie żałujmy jej ciasteczek, bo na nie
zasłużyła.   Kamaria jest wolna i może wrócić do ksiąg z zaklęciami. 
Może teraz znajdzie sposób na potwora.

Kapi1000 :)

Czas ratować Kamarię

Dzisiaj czas zakończyć karmienie Kamarii i uwolnić ją wreszcie ze szpon drzewnego potwora.
Najpierw udajemy się do Kamari i z nią rozmawiamy.
 Kamaria wyjaśni nam że musimy być grzeczni podczas rozmowy z lustrem ;p
  Gdy już skończymy rozmowę z Kamarią klikamy na lustro na ścianie.Głowa która wyłoni się z lustra przyprawia trochę o dreszcze.
 Wyjaśnia nam że musimy połaskotać gałąź piórem zielonej papugi.
       Jedyną taką papugę posiada Pandabeard który znajduje się w porcie piratów.
Pandabeard na początku nie wierzy w naszą historię ale po chwili orientuje się że wszystko to poważna sprawa.Jednak odebranie papugi pióra nie jest takie proste.I aby je zyskać musimy przynieść papudze czekoladowe ciastka które znajdują się w sklepie Gonza nad basenem
Gdy je już otrzymamy musimy szybko biegnąć do baru piratów aby dać je papudze.Na szczęście udaje się nam i otrzymujemy pióro.
  Gdy wrócimy do Kamari najpierw rozmawiamy z nią a następnie klikamy jeszcze raz na lustro.
 Teraz po dobrej radzie odbicia lustrzanego klikamy 5 razy piórem w gałąź.I po chwili Kamaria jest wolna jak ptak.
W prezencie otrzymujemy lustrzanego ducha do naszej chatki.Oprócz tego Kamaria każe nam wrócić jutro a do tego czasu wymyśli jak pozbyć się drzewnego potwora.
                                             Bądźcie cierpliwi i czekajcie do środy:)
                                                                    
                                                                                                                                                                                                                                                           
                                                                                                                                                   

Plakietkobranie :)

Hej Pandy!

W lasach po ostatnich opadach zaczęło się grzybobranie. Na Panfu zaczęło się plakietkobranie :)
Po otwarciu skrzyni Jay Pea możemy cieszyć się pięknymi plakietkami.


Codziennie inna znana postać z Panfu obdaruje nas plakietkami. Dziś był to nasz Pirat.



To bardzo ciekawy pomysł dla kolekcjonerów.


Dziś też nowe ciuchy w Katalogu Panfu. Lili zaprojektowała je na lata 50-siąte.
Nawet całkiem, całkiem te ubrania.


Dziś też można podnieść swój poziom za pomocą Maszyny Poziomów.
Nie przegapcie tego :)

Pisał dla Was Kapi1000 :)

Motyla noga ...czyli dalszy ciąg opowieści Pandabearda

Ahoj Piraci!

To takie zawołanie wilków morskich.
Pandabeard się do nich zalicza. Wczoraj zaczął swoją opowieść i przerwał w takim momencie.

Nie mogłem w nocy spać spokojnie. Śnił mi się piracki statek mknący po falach.
Jego działa wystrzeliwały potężne kule. Na pokładzie słychać było śpiew piratów i komendy kapitana. Niestety ta zamiana czasu spowodowała, że musiałam wstać godzinę wcześniej. Budzik wyrwał mnie ze snu o piratach.
Przez to nie poznałem celu tego pirackiego ataku.

Trudno się mówi. Ale poznacie zaraz dalszą część opowiadania Pandabearda.

Moje życie stanęło na ostrzu noża. Piraci zbliżali się do mnie, tak że zbliżałem się już do końca deski. Już siebie widziałem w pysku jakiegoś rekina, ale nagle wpadłem na genialny pomysł: Kuba Kłapouchy mógłby podrzucić mi tą stalową rurę, bym tak samo szybko jak tu przeszedłem, przebiegł znowu z powrotem. Genialny plan – pomyślałem sobie w obliczu śmierci. „Hej Kuba, przerzuć mi tą rurę“, wykrzyczałem do niego.
Kuba Kłapouchy zrozumiał oczywiście wszystko źle. Wziął stalową rurę do ręki, przywiązał szybko do zwisającej w pobliżu liny i rzucił tym w moją stronę. Widziałem jedynie coś wielkiego zbliżającego się do mnie. Przed moimi oczyma stawało się coraz większe i większe, aż w końcu BOOM, trafiło mnie prosto w serce. Poczułem się jakby mnie trafiło tysiąc kul armatnich. Czarno mi się zrobiło przed oczyma, po tym musiałem zemdleć, gdyż następną rzeczą jaką pamiętam jest to, że obudziłem się huśtając się na tej linie między moim statkiem, a tym z królewskim ładunkiem. Mammamia! W ogniu kul wspiąłem się do Kuby i mojej siostry. Po tym szybko odpłynęliśmy.

Ciekawe zakończenie. Coś czuję, że stary pirat ma więcej takich historii. Może kiedyś znów coś opowie nam.

Teraz muszę się szykować do szkoły. Ahoj pandy!
Kapi1000 :)

Zmiękczanie serca starego pirata ...czy to możliwe?



Hej Pandy!

Po Paulu i Bookwormie przyszłą kolej na kolejne zmiękczanie.
Lenny wyznaczył nam dziś kolejny nasz cel.
Tym razem jest to stary pirat Pandabeard.
Nie jest to zadanie łatwe i przyjemne. Ale kto lubi łatwiznę???
Możemy zostać posiekani piracką szpadą lub ostrzelani z pirackiego pistoletu.
I jak tu zmiękczyć serce takiego twardziela???
Moja mama używa zmiękczacze do prania, ale nie o takie zmiękczanie tu chodzi :)

Uff! Nie było tak strasznie. Wystarczyły dwa celne serduszka i serce pirata zrobiło się miękkie jak galaretka na deser.


Mało tego, pirat rozpłakał się i uraczył mnie swoją miłosną historią.

Ho ho! Ową piękną kobietą była moja siostra, charakterna narzeczona pewnego pirata. Każdej Pandzie między Pandacyfikiem i Oceanem Pandatlyckim serce biło na jej widok mocniej. Arrgh! Ale jak to z miłością bywa, zakochała się akurat w Kubie Kłapouchym, który rozumiał jedynie połowę tego, co się do niego krzyczało. Podczas jednej z niezliczonych wypraw w szerokie morze w końcu do tego doszło: wyrzuciliśmy kotwicę tuż obok statku z królewskimi towarami. Strzał w dziesiątkę! To był naprawdę łatwy łup – królewska gwardia trzęsie portkami, za każdym razem gdy dostrzegają piratów przez lunetę, arrrrrgghh. Dla mnie to bułka z masłem! Rzuciłem stalową rurę i przedostałem się po niej
na drugi pokład. Gdy tam dotarłem, nagle zewsząd wyskoczyli na mnie piraci. Motyla noga, chyba nie byłem pierwszy! Wyciągnęli swoje noże i mnie otoczyli. Do stu tysięcy kul armatnich! Związali mnie i popchnęli na trampolinę. Chcieli mnie zepchnąć do zimnej wody. “Głupio wyszło”, krzyknąłem swojej siostrze i Kubie, “to koniec”. Jednak wtedy wpadłem na świetny pomysł jak wyjść z tarapatów.
cdn.

Motyla noga zapowiadało się całkiem interesująco i ta przerwa :(
No cóż, musimy poczekać na ciąg dalszy tej historii.


 

Kapi1000 w Krainie Panfu © 2020 | Przeróbka szablonu wykonana przez Adika