Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamaria. Pokaż wszystkie posty

Evron zasiał ziarenko strachu


Życie pand bez Evronów i Bonezów byłoby nudne. No może przesadziłem.
Ale kiedy oni pojawiają sie na Panfu ze swoimi niecnymi pomysłami, to coś się tu dzieje.
Właśnie wczoraj Evron na swojej latającej desce przeleciał nad dziedzińcem zamkowym i zasiał wśród nas ziarenko strachu. 




Dokładnie pisząc, to zasiał roślinę która ma zamienic się w stracha na pandy.
Słyszałem o strachu na wróble, ale o strachu na pandy nigdy. Nie należymy do tchórzy.
Byle straszydełko nas nie przestraszy. 
Dlatego jestem raczej spokojny i czekam na finał tego evronowego
pomysłu.

Pozdrawiam Was i czekajcie na kolejny odcinek tej historii.
Kapi1000

Sala Rycerska znów otwarta


Od środy możemy kontynuować przygodę z Salą Rycerską gdzie ślub wzięli kiedyś Joshua i Amalura.
Najpierw idziemy do wieży Kamari i rozmawiamy z nią. Zapoznaje nas jeszcze bardziej z historią Sali Rycerskiej.
Następnie wyjaśnia nam że Sala Rycerska znajduje się za Foyer, a klucz do niej jest ukryty pod futrem krowy.
Teraz musimy iść do Sieni i kliknąć na futro krowy. Jednak znając naszą krowę nie da nam od razu tego klucza.
Krowa wyjaśnia że da nam klucz dopiero wtedy kiedy rozwiążemy specjalną zagadkę która jest ukryta w zegarze.
Po zapoznaniu się z treścią musimy ustawić właściwą godzinę na zegarze. Właściwa godzina to 13:35. Gdy nastawimy zegar krowa daje nam klucz i pozwala nam wejść ale ostrzega nas że to miejsce jest przeklęte.
Następnie się dowiadujemy że to właśnie ona uprowadziła Amalurę i dlatego nie doszło do ślubu, a jeśli chodzi o Salę Rycerską to moim zdaniem wygląda podobnie do baru piratów.
Myślę że to jeszcze nie koniec tej przygody, a wy?


                                                           
                                                                         
                                                            
                                                                                                

Kolejna porażka Evrona


   Na nic twoje nerwy Evronku! Kolejny raz przegrałeś z
pandami. Z koszmarnego Drzewnego Potwora nie została


nawet gałązka. Przegnaliśmy go na cztery wiatry.
   Sen Kamarii sprawdził się w 100 procentach. Tornado
skutecznie wymiotło potwora z Panfu. Możemy bez przeszkód
dostać się do Zamku. A warto tam się udać, bo Kamaria
ma dla nas mały prezent. 


A tak na marginesie, to nie jedyny
prezent. W Maszynie Niespodzianek czeka na nas coś dla
kibiców. Przekonajcie się sami, co to takiego.
   Evron wściekły odleciał do siebie, ale jak znam życie, to będzie
nas nadal nękał. Ma złe serce i nie może nam dać spokoju.
Ale na nadchodzące wakacje, to raczej możemy spodziewać się
spokoju. To dobrze, bo chcemy wypoczywać i nikt nie planuje
wypatrywania zagrożenia od strony Bitterlandii.
   Dlatego też cieszmy się z wygranej bitwy. Odwiedzajcie Zamek,
ale nie zapomnijcie o chłodnej Jaskini. Dziś naprawdę warto!

Kapi1000 :)

Czy zdmuchniemy Potwora?


   Kamaria miała sen, i to bardzo obiecujący sen. Na szczęście
po obudzeniu wiedziała co musimy zrobić w sprawie Drzewnego
Potwora. 


Pomysł Kamarii jest jak ten powiew nadziei. Na razie
nie widać rezultatu, ale kiedy bardzo się przyłożymy, to pewno
nieźle natrzęsie starymi konarami potwora.
Liczę na to, że rozleci się na małe patyczki.
   Kolejny raz wszystko zależy teraz od nas. 


Licznik zapełnia się
powolutku, ale do wakacji zostało sporo czasu. Przy pełnym
zaangażowaniu poradzimy sobie z Drzewnym Potworem i zapewnimy
sobie spokój na Panfu.
   Oczywiście za nasze poświęcenie czeka na nas jakaś
niespodzianka. Co tym razem wymyśli Kamaria? Na to
musimy trochę poczekać.

Kapi1000 J

Błękitny Duch przemówił


   Dziś doszło do niezwykłego wydarzenia. Przemówiła do nas
tajemnicza niebieska twarz z lustra. 

A co najważniejsze, to
pomogła uwolnić Kamarię ze szponów Drzewnego Potwora.
Chyba nikt z nas nie spodziewał się takiego sojusznika.
Błękitny Duch, bo to przecież postać nie z tego świata, okazała
się pomocna i bardzo mądra. Posiadła wiedzę jak uwolnić
Kamarię i to w sposób prosty i skuteczny. Często te najprostsze środki są bardzo
skuteczne. Kto by pomyślał, że potwór ma łaskotki?
   Kolejny raz łańcuszek pand dobrej woli zdał egzamin. 
Okruszki ciastka zamieniliśmy na zielone piórko i mogliśmy wyłaskotać podłe konary. 

Pomógł Gonzo
nie zawiódł Pirat, ale szczególne podziękowania należą się papudze. To ona
podzieliła się z nami zielonymi piórkami. Nie żałujmy jej ciasteczek, bo na nie
zasłużyła.   Kamaria jest wolna i może wrócić do ksiąg z zaklęciami. 
Może teraz znajdzie sposób na potwora.

Kapi1000 :)

Czas ratować Kamarię

Dzisiaj czas zakończyć karmienie Kamarii i uwolnić ją wreszcie ze szpon drzewnego potwora.
Najpierw udajemy się do Kamari i z nią rozmawiamy.
 Kamaria wyjaśni nam że musimy być grzeczni podczas rozmowy z lustrem ;p
  Gdy już skończymy rozmowę z Kamarią klikamy na lustro na ścianie.Głowa która wyłoni się z lustra przyprawia trochę o dreszcze.
 Wyjaśnia nam że musimy połaskotać gałąź piórem zielonej papugi.
       Jedyną taką papugę posiada Pandabeard który znajduje się w porcie piratów.
Pandabeard na początku nie wierzy w naszą historię ale po chwili orientuje się że wszystko to poważna sprawa.Jednak odebranie papugi pióra nie jest takie proste.I aby je zyskać musimy przynieść papudze czekoladowe ciastka które znajdują się w sklepie Gonza nad basenem
Gdy je już otrzymamy musimy szybko biegnąć do baru piratów aby dać je papudze.Na szczęście udaje się nam i otrzymujemy pióro.
  Gdy wrócimy do Kamari najpierw rozmawiamy z nią a następnie klikamy jeszcze raz na lustro.
 Teraz po dobrej radzie odbicia lustrzanego klikamy 5 razy piórem w gałąź.I po chwili Kamaria jest wolna jak ptak.
W prezencie otrzymujemy lustrzanego ducha do naszej chatki.Oprócz tego Kamaria każe nam wrócić jutro a do tego czasu wymyśli jak pozbyć się drzewnego potwora.
                                             Bądźcie cierpliwi i czekajcie do środy:)
                                                                    
                                                                                                                                                                                                                                                           
                                                                                                                                                   

Kamaria w szponach potwora


No i stało się najgorsze. Kamaria została uwięziona przez Drzewnego Potwora. Nie tylko, nie może wyjść z Zamku, ale nie może nawet wstać ze swojego fotela. 
Czarodziejka jest skrępowana drewnianymi konarami. 


To bardzo okrutne i niegodziwe. Kamaria jest bardzo głodna ma marzy o porcji fryteczek. 
Nie musi długo czekać na nasza pomoc. Bruno ma dziś ruch w interesie. 
Pandy zadbają o swoją czarodziejkę i dostarczą jej porcję jedzenia.
   To wszystko jest możliwe za pomocą super kamuflującego płaszcza.  
To kolejny dobry pomysł Kamarii. 
Wykonawcą tego kostiumu jest mistrzyni igły i nici, czyli Lili. 


Dostarczone przez nas liście i gałązki łączy w całość i powstaje wspaniały płaszcz.


Drzewny potwór nie grzeszy dobrym wzrokiem i daje się nabrać. 
Możemy przechodzić przez zamkową
bramę bez ryzyka trafienia piorunem. To wspaniały i skuteczny pomysł. 
Dzięki kamuflażowi Kamaria dostanie posiłek i będzie mogła skupić się nad zaklęciami. 
Musi być skuteczna, bo siedzenie w fotelu spętanym przez potwora jest męczące. 
Nie zapomnijcie odwiedzić innych mieszkańców Zamku.

Kapi1000 :)

A niech to piorun trzaśnie!


      Drzewny Potwór odciął nas od naszych przyjaciół mieszkających i przebywających na Zamku.
Zagrodził drogę swoimi suchymi konarami i broni nam dostępu do zamkowych wnętrz. 
A niech to piorun trzaśnie, chciałoby się zawołać. 
Każde suche, stare drzewo wystraszy się takiego życzenia, ale nie to.
Ta sucha i szkaradna istota nic sobie z tego nie robi. A co gorsze, to sama rzuca na nas pioruny.
Nie jedna panda się o tym przekonała. Co chwila słychać złowrogi trzask i kolejny mieszkaniec Panfu
zamienia się w przypaloną kupę futra ;)


   Wybaczcie mi to porównanie, ale sytuacja naprawdę nie jest miła. Kamaria ostrzega nas
swoim głosem dobiegającym z zamkowego okna. 
Dobrze, że nic złego nie stało się jej i innym na Zamku. 
Kamaria jest już blisko znalezienia sposobu na tego Drzewnego Potwora.
Mam nadzieję, że to będzie skuteczny sposób. Może zamienimy to coś, na drewno do grilla.
Niech poczuje, co to jest przypiekanie i da nam święty spokój.

Kapi1000 :)

Straszny Drzewny Potwór pilnuje zamku


Drzewny Potwór dokonał swego i całkiem zakorzenił zamek.
Teraz gdy tylko będziemy chcieli wejść do zamku, potwór porazi nas piorunem.
Kamaria jest bezradna.
Sytuacja jest bardzo poważna, bo teraz wiele osób jest uwięzionych w zamku: Kamaria, Paul the Kids, Pandangelo, DJ i barman.
Kamaria radzi nam, żebyśmy na razie omijali Zamek szerokim łukiem, a ona postara się do środy coś wymyślić.
  Trzymajcie łapki na pulsie

                                                                                                    
                                             

Drzewny Potwór rozpościera swoje macki


Suche macki Drzewnego Potwora opasały zamkowe mury. Na szczęście wiekowa
budowla wytrzymuje nacisk konarów. Ale czy da sobie radę jutro, czy też później,
to chyba nikt nie wie. Kamaria jest nadal bezradna. Jej niemoc jest niepokojąca.
Czy czar Evrona okaże się silniejszy od zaklęć i czarów Naszej czarodziejki?
Miejmy nadzieję, że to się odmieni. A jeśli nie, to co nas czeka. Nie chcę być
złym prorokiem, ale stary zamek nie wygląda zachęcająco do zwiedzania i
zabawy pośród jego murów. Przeciskanie się między suchymi gałęziami, nie należy do przyjemnych. A do tego, ta mroczna muzyka dobiegająca nie wiadomo skąd.


Kiedy tam byłem dziś rankiem, to naszła mnie pewna myśl. Zapewne pamiętacie niedawnego gościa na Panfu. Lorax, to o nim sobie pomyślałem przeciskając się do zamkowej bramy. Przecież on jest wielkim miłośnikiem drzew. Może by nam pomógł poradzić sobie z suchym Drzewnym Potworem.  Może nie tylko czar jest tu rozwiązaniem. Jak sądzicie, czy to dobry pomysł?

Kapi1000 :)

Atak Evrona na Panfu!


Evron, wykorzystując swój nowy środek lokomocji pojawił się nad Zamkiem.

Niestety był poza zasięgiem naszych balonów z wodą. Wolno przeleciał nad wieżą
zamkową i wycelował swoją różdżką w suche drzewo stojące przy zamkowej fosie.

Groźnie wyglądający promień mocy trafił w pień i spowodował niesamowitą reakcję.
Martwe drzewo zaczęło wypuszczać jak jakieś macki nowe suche pnącza.

Pnącza szybko oplotły kamienne mury. Było to zjawisko dziwne i groźne za razem.
Momentalnie Zamek stał się miejscem budzącym trwogę. Już kiedyś mieliśmy
podobny efekt. Ale to był czas Halloweenu. Teraz to efekt ataku Evrona.
Kamaria wie już o ataku. Jej kula przewidziała ruch Evrona. 

Niestety
nasza czarodziejka nie ma takiej mocy, aby odczarować czar rzucony na biedne
stare drzewo. Czarodziejka zapewne pracuje cały czas i jakieś rozwiązanie znajdzie. Jestem tego pewien. Nam na razie pozostaje przeciskanie się pod suchymi konarami i patrolowanie Panfu. Możliwy jest atak w innym miejscu. Czuwaj!

Kapi1000 :)

 

Kapi1000 w Krainie Panfu © 2020 | Przeróbka szablonu wykonana przez Adika